MAGIC FRUITS: b&a!




   Uwielbiam zajadać się chipsami i czekoladą na zamian. A najlepiej jednocześnie. Czyż to nie wspaniałe lubić mieszać tak odmienne smaki? Połączenie cudowne, totalna eksplozja smaków (i kalorii). No dobra, oblizuję paluchy i jedziemy dalej!

   Przed chwilą udało mi się skończyć edytować zdjęcia. Dużo zdjęć. Masę zdjęć. Tutaj pokażę Wam dwa moje ulubione oraz, jak to mam zwyczaju, pokaże po raz kolejny jak wiele może zmienić ich dobra obróbka.




W dodatku w końcu pozbyłam się wszelakich poruszeń, z racji, iż nareszcie mogłam wykorzystać statyw, który tak bardzo był mi potrzebny. Huhuhu, czy może być coś lepszego? (oczywiście, że może; jedzenieeee~~)



ETAPY

  Korzystam, jak wielu już wie, z PhotoScape'a, Photoshopa, PhotoFiltra oraz edytora online. Swoje fotografie przekształcam stopniowo, etapami. Z początku podkreślam walory danego kadru. Zastanawiam się w jakiej ma być tonacji kolorystycznej, a potem działam i idzie jakoś intuicyjnie. Jednymi z najważniejszych ustawień są wykresy koloru, tzw. krzywe. To dzięki nim precyzyjnie mogę skorygować koloryt. Po zakończeniu biorę się za wyostrzanie, i to takie porządne. Zazwyczaj nie potrzebuję tego kroku, jednak w tym przypadku wypadało uwypuklić zarysowania przedmiotów. Następnie, w Photoshopie, dodaję kolory na brzegach za pomocą pędzla, wybierając jak największą przeźroczystość. Należy pamiętać, ale nie przedobrzyć i zbytnio nie zamazać fotografii, o co niestety bardzo łatwo. Jeżeli nie mam zbyt wiele czasu, bądź po prostu mi się nie chce to korzystam z edytora online, natomiast zazwyczaj dodatkowo w Photoshopie dodaję światła, dzięki którym zdjęcie staje się wielokolorowe, ładniejsze oraz bardziej atrakcyjne. Gdzieś w międzyczasie dodałam już sygnaturę, jednak zalecam zrobić to na samym końcu. Do wykończenia stosuję gotowe filtry w PhotoScapie, aby scalić wszystkie kolory. Efekty możecie zobaczyć poniżej. 


   Niestety, nie zapisywałam procesu przetwarzania pierwszej fotografii, ale mogę Wam pokazać jak wygląda oryginał. Uprzedzam, możecie się nieźle zdziwić :D Sama edycja przebiegła mniej więcej podobnie, z tym, że użyłam trochę więcej świateł w Photoshopie, musiałam bardziej rozjaśnić zdjęcie jak i dość znacząco zmienić samą kolorystykę. Efekt końcowy zaskoczył mnie samą. Czuję ogromną dumę, że poszło mi tak dobrze, w końcu o to chodzi, aby być zadowolonym  i dumnym z własnej pracy!


   Uważam, że odnoszę co raz większe postępy i zdolności. Ostatni before&after mogliście zobaczyć tutaj. W dużej mierze stosuję te same praktyki, więc jeżeli ciekawi Cię bardziej szczegółowy opis i konkretne ustawienia, to śmiało możesz wbijać i zobaczyć co i jak!
Dodatkowo, jeżeli lubisz robić zdjęcia, ale ich obróbka nie jest Twoją najlepszą stroną, śmiało możesz pisać do mnie na maila (ichi6669@gmail.com), chętnie pomogę i postaram się zrobić co w mojej mocy! 

Trzymajcie się cieplutko, cześć!  (◍•ᴗ•◍)

Ichi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram