Maźnięte: część I

Przedstawiam Wam kolejny cykl, a raczej zbiór moich rysunków. Nie martwcie się, nie jest tego dużo. Spytacie, po co to, skoro już nie rysuję? Otóż, gdyby jednak nadeszła wiekopomna chwila, w której wena  spłynie na mnie z kosmosu, będę miała gdzie to umieścić bez jakiegokolwiek słowa wyjasnienia :3

MALEFICENT















Może kiedyś zechce mi się pododawać parę słów do poszczególnych prac, ale seriously, not today :v

Ichi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram