Mangowy stosik czytelniczy: styczeń/luty 2018


 Zaległy mangowy stosik wjeżdża na salony! Styczeń i luty nie owocował w wielką ilość tomików, ale jak kiedyś już wspomniałam, pieniądze na prawo jazdy same się nie odłożą, dlatego bardzo się już ograniczam co do zamówień. Poza tym, zauważyłam, że teraz praktycznie będę już domawiać dalsze tomy rozpoczętych serii, gdyż posiadam prawie wszystko, co chciałam mieć w kolekcji. Czekam teraz na jakieś fajne nowości, a jak wiadomo, będzie kilka tytułów josei w tym roku - już zacieram łapki!

Po zdjęciu również jesteście wstanie zauważyć, pojawiły się dwie (a tak po prawdzie to jedna) postacie z anime K-ON!, a jest to nie kto inny, jak sama Azusa. Figurki mieliście już okazję widzieć z bliska w tym poście, ale gdyby jednak komuś umknęły, to ponawiam informację :D Nie przedłużając, poniżej znajdziecie już same brednie starej dziwaczki. Macie więc ostatnią szansę, aby uciec stąd jak najszybciej. A jeżeli już zdecydowaliście się zostać i przeczytać poniższe frazesy, to biada Wam, oj biada. Naprawdę współczuję!




,,Mroczny grabarz Riddle", vol.1. To dla mnie swego rodzaju ciekawostka. Bardzo lubię wszelkie postaci kostuch, shinigami, grabarzy i ludzi, którzy bardzo obcują ze śmiercią, więc każdy z tych motywów dodatkowo mnie cieszy. Dlatego też mam nadzieję, że manga przypadnie mi do gustu. Poza tym, jakoś bardzo nie mogę odepchnąć skojarzeń z ,,Kuroshitsuji", chyba to ze względu na styl autorki.
Dalej mamy ,,Requiem Króla Róż" vol. 1-3, które już zaczęłam czytać i od samego początku fabuła popycha czytelnika w wir królewskich intryg i wielu innych sytuacji, o które nie powstydziłaby się żadna Moda na sukces, tylko wiecie, taka sto razy lepsza XD No i pojawiający się motyw gender bender, który bardzo pasuję głównemu bohaterowi. W dodatku popatrzcie na te śliczne okładki. Rysunki są naprawdę bajeczne, kreska dość bogata i wykwintna, momentami trochę ciężka, dobrze oddająca klimat całości, niemniej jednak trochę nie pasuje mi czcionka, gdyż przez nią na obwolucie za dużo się dzieję i psuje to odbiór grafik.



,,Rewolucja według Ludwika" vol. 1-4 to następna seria, o której naczytałam się fajnych opinii i zapragnęłam mieć ją również u siebie. Dość nietypowa kreska oraz znane wszystkim baśniowe postacie w nowej odsłonie sprawiły, że jak tylko nadarzyła się okazja kupić po taniości tomiki z drugiej ręki, to nie zawahałam się ani na chwilę. Seria ta jednak czekać będzie w długiej kolejce, aby w końcu móc ją przeczytać na spokojnie.


Bardzo lubię mangi od Dango, w końcu też zakupiłam ,,Canis -Dear Mr. Rain-" oraz ,,CANIS -Dear Hatter-". Myślałam, że Kapelusznik jest kontynuacją pierwszego tomu, szybko jednak okazało się, że i owszem, jest sequelem, który został podzielony na dwie części, i ,,Dear Hatter" jest właśnie tą drugą częścią drugiej części XDDDDDDDDDDD Świetnie to opisałam, czy ja umiem w incepcję? </3 Tak czy siak, nie spieszy mi się z nimi jakoś bardzo, także może zakolegujemy się gdzieś w niedalekiej przyszłości.


,,The promised neverland" vol. 1 również wydaje się być bardzo ciekawe i mieć niebanalną fabułę, poza tym to dzieciaczki, a ja po ,,Erased" oraz ,,Higurashi" mam słabość do dziwnych historii z dziećmi.
,,-Coyote-" vol. 1 to kolejna ciekawostka od Dango, którą zapragnęłam sobie zafundować. Mam nadzieję, że nie będzie to niemiła niespodzianka, tym bardziej, że czytałam dość różne opinie, ale no, ładna okładka, więc jakoś tak... Trudno było całkowicie skreślać ten tytuł :v


,,Gdy zapłaczą cykady" vol. 1 - 4 były moim must-havem po obejrzeniu anime! Już gdzieś w połowie oglądania serii wiedziałam, że zacznę kolekcjonować mangową adaptację. Higurashi pokochałam całym swoim sercem i mam nadzieję, że jak najszybciej uzbieram całość, aby mieć możliwość przeczytać wszystko na raz. ( ^ω^)


,,Szkolne życie" to dodatek, który dostałam od pani, od której zamawiałam mangi. To pierwszy raz, kiedy ktoś wysłał mi coś bonusowo, więc zrobiło mi się bardzo miło. Osobiście, sama nigdy nie skusiłabym się na tą mangę, gdyż nie wydaje mi się ona jakoś super ciekawa, ale może zmienię zdanie po przeczytaniu. Kiedyś. W odległej galaktyce.



A na sam koniec zostawiłam sobie największą perełkę, tj. ,,Dziewczynkę w Krainie Przeklętych". Ci, którzy śledzą mnie na insta widzieli już na instastory jak bardzo zachwycałam się mangą, kiedy przyszła. Ja widziałam na tych wszystkich zdjęciach z recenzji, że tomik jest ładny i ogóle, ale kiedy dostałam go w swoje łapki i miałam okazję własnoręcznie wszystko obejrzeć, to zakochałam się na amen. Oprócz fajnej obwoluty ze skrzydełkami mamy pod spodem twardą oprawę (sic! i'm in love), która swoją prostotą i elegancją wbiła mnie w fotel. No i Rogaty taki fajny. Bo wiecie, ja ogóle bardzo lubię kozły, diabły i wszystkie takie okultystyczne rzeczy, a stwór z lasu tak bardzo się wpasowuję w te klimaty, że jakbym była fangirlem, to... Może lepiej nie będę kończyć! Anyway, jeszcze nie przeczytałam, bo obiecałam sobie, że na pierwszy rzut pójdzie ,,Requiem Króla Róż", ale jak tylko go skończę, to zabieram się za ,,Dziewczynkę". Już na samą myśl się bardzo ekscytuję, a gdzie tam jak zacznę czytać!

Ichi

10 komentarzy:

  1. Szkolne Zycie akurat jest całkiem dobrą seria zombie-postapo

    Plus zauważyłaś że dzisiaj jest "White Day" oraz "Pi Day" (3.14)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za zombiakami :v Jedyną serią, w której były znośne to ,,Koutetsujou no Kabaneri" :D

      O ,,Pi Day" mówili od samego rana, ale jakoś tak nie zwróciłam uwagi, że to też ,,White Day". A co w związku z tym? XDDDDDDDD

      Usuń
    2. Ja i tak już dostałem dobry podarunek
      - możliwość czytania tego bloga ;3

      Usuń
  2. To ja Szkolne życie lubię i już od jakiegoś czasu kusi mnie, żeby kupić. Ale że ze skanlacjami jestem na bieżąco, to ciągle odwlekam tę decyzję. Ludwik marzy mi się od dawna i czeka w kolejce zakupowej, podobnie jak zachwalane przez wszystkich Requiem. Z Twojego stosiku mam u siebie tylko Canis, ale nie czytałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie bardzo dużo ludzi lubi ,,Szkolne życie", a ja jakoś już od początku jestem trochę negatywnie nastawiona. Oby nie wyszło tak jak w przypadku Higurashi, gdzie oglądałam z niechęcią, a potem boom! - wielka miłość <3

      Usuń
    2. Ja na szczęście nastawienia nie miałam żadnego. Po anime, z którym najpierw się zapoznałam, sięgnęłam w ciemno, nie wiedząc nic o zombie. Pierwszy odcinek to było więc: wow, kolejne: meh, jednak nudne - i seria poszła w odstawkę na kilka miesięcy. Zdecydowałam się ją jednak dokończyć i okazało się, że nie było tak nudno, jak się obawiałam, a kilka elementów (dziś już nie pamiętam co) zaciekawiło mnie do tego stopnia, że wzięłam się za mangę - i wsiąkłam na całego :D Nie jest to może moja miłość największa, ale z chęcią czytam kolejne rozdziały i z niecierpliwością czekam na zakończenie i wyjaśnienie całej sytuacji :)

      Usuń
  3. Ja mam wszystkie 4 tomy Ludwiczka i zacinam się na 1 tomie za każdym razem, kiedy zaczynam czytać... a dopóki nie przeczytam to nie wypada sprzedawać i tak sobie czeka na lepsze czasy, a być może na lepszego właściciela...


    Uwielbiam Canis, to jedna z moich ulubionych BLowych histori na polskim rynku <3

    Dla mnie Zariya od Coyote jest autorką dobrą dla tych, którzy lubią porno w mangach. Ja nie przepadam, więc nie przepadam też za jej mangami, nawet jeśli kreskę ma ładną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porno a mangach jest spoko, gdy nie jest przesadzone i dany tytuł nie opiera się tylko na scenach łóżkowych. Niestety ciężko o fajne erosceny :< Nie zaglądałam jeszcze do Coyota, więc nie wiem co mnie czeka xD

      Usuń
  4. Gdy zapłaczą cykady ma z 15 tomów więc prawdopodobnie Twój portfel też zapłaczą :D
    Zwłaszcza jak Waneko zacznie wydawać serie poboczne :D
    The promised Neverland również świetnie, a z tego co widziałem, jego ocena w shonen jumpie skakała raczej w górę, więc nie mogę się doczekać na kolejne tomy ^^

    Ogólnie świetne zakupy, jak tak wyglądają ograniczone zakupy to jak wyglądają takie "na bogato"? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie wieeeeeem. Już zamówiłam sobie 5 tom, ale gdzie tam do końca... xD Choć w sumie to i tak lepiej niż jakieś tasiemce, które już swoją ilością strasznie mnie odpychają ^^'

      O, o, to dobra wiadomość! Aktualnie kończę 1 tom ,,Requiem Króla Róż", następnie mam w planach ,,Dziewczynkę z Krainy Przeklętych", więc jak tylko skończę obydwa tytuły, to sięgnę po ,,The promised Neverland" :D

      Wiesz co, obecnie kupuję średnio koło 10 mang miesięcznie, ale zdarzało się, że np. jednego miesiąca przybyło ich czterdzieści... xDDDDD

      Usuń

Zapraszam do komentowania wpisu, który Cię zainteresował (nawet anonimowo)!
Dziękuję za aktywność i do następnego!

Instagram